Witaj w EKS Kolektyw Radwanice pixel EKS Kolektyw Radwanice banner



PROJEKTY KOLEKTYWU FINANSUJE GMINA SIECHNICE ORAZ MIESZKAŃCY RADWANIC

Gmina Siechnice Nivea Outlet Carol Kolektyw facebook

Zapraszamy dziewczęta i chłopców do akademii Kolektywu!

  Witaj ! Historia · Kontakt · Dojazd · Zapisy do szkółki · Typer ·  
Klub
Strona główna
Info/kontakt
· Dodaj informację
· Uwagi/Sugestie
· Kontakt
Klub
· Dojazd
· Historia
· Kontakt
· Nabór
· Sekcje
· Stadion
· Szaliki,koszulki
· Liga(Historia)
Seniorzy
· Tabela
· Terminarz/wyniki
· Skład
Juniorzy
· Tabela
· Terminarz/wyniki
· Skład
Petanque
· Tabela
· Terminarz/wyniki
Dla kibica
· Galeria
· Księga gości
Access restricted to our members Typer
· Linki
· Ankieta
· Forum
· Filmy
O stronie
· Statystyki
· Top 10
· Szukaj
· Użytkownicy
· Ankieta
· Szukaj
· Mapa Strony

Losowe zdjęcie


Porady
Zdjęcia w ...:Galerii:... mogą być komentowane - ...:Rejestracja:....

Kto ogląda

Aktualnie jest 216 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj


Login

Pseudonim

Hasło

Kod bezpieczeństwa: Security Code
Wpisz kod:

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.

Serwis
Admin:4536419Status gg:4536419
Kontakt tylko w razie problemów, pytań o stronę!


Liczba odsłon

Otrzymaliśmy
48874667
odsłon strony od 2006-03-26


Zimny prysznic w ostatnim meczu rundy jesiennej
Contributed by brokul on 30-10-2010 o godz. 23:01:41

Jakies 4 miesiące temu rozegralismy sparing przedsezonowy z MPWiK przegrywając sromotnie 8:3. Mijający czas miał działać na naszą korzyść tak, że w ostatnim meczu rundy pokazać metamorfozę naszego zespołu - z chłopców do bicia w ekipę nie odstawiającą nogi oraz grającą po prostu z jajami. Miesiące spędzone na dogrywaniu się poszczególnych zawodników oraz nauka gry linią miała spowodować, że pokażemy Wodociągom ich miejsce w szeregu. Wytrwałości oraz walki starczyło jednak tylko na pierwsze 45 minut.



Kolektyw II vs MPWiK Mokry Dwór 3:5 (1:0)
Kibiców ok. 30

Skład :

_____________Daro________________
Miłosz____Diabeł___Artur____Witan
_____________Szyna_______________
Zawada___Adrzej____Stadnik___Kogut
___________K.Pawelec______________

bramki :
25 min. Diabeł karny 1:0
75 min. Kamil Wierzbicki 2:3
90 +2 Diabeł karny 3:5

Zmiany :

Kamil Wierzbicki ~ 70 min
Lipek ~ 80 min

Kartki :
żółtka : Diabeł i ....nie pamiętam - kto pamięta niech dopisze

Z powodu bliskości świąt nie mieliśmy do dyspozycji wszystkich graczy. Zabrakło Adriana, Piotra, Wędzonki,Przemka, Adama Cz, Spidera, Dominika. Duzo zawodników - o wiele, wiele za dużo. Rozumiem absencję 2,3 ale 7 ???? Podejrzewam, że mokrodworzanie też byli lekko osłabieni, ale najważniejsi gracze dojechali i byli widoczni... i to jak! W pierwszej połowie wyglądało to całkiem nieźle. Ataki środkiem były rozbijane przez walczących pomocników, jakieś długie piłki przerywane dwójką rosłych stoperów, próby przechodznia bokami kasowane przez naszych bocznych. Sami graliśmy często crossy na skrzydłowych - doświadczonego na pozycji "szarpacza - napieracza" Zawadę oraz Koguta. Kilka takich piłek niosło spore zagrożenie pod bramką rywali. Po jednej z nich niezawodny Zawad wdarł się w pole karne, gdzie został powalony przez faulującego obrońcę. Rzut karny na bramkę zamienił Diabeł, którego mocny i efektowny strzał nie dał najmniejszych szans bramkarzowi. Po zdobytej bramce została zademonstrowana popularna "kołyska" - prezent dla świeżo urodzonego dzieciaka Miłosza. W tym momencie mogliśmy grać to, co najbardziej lubimy - spokojne wyczekiwanie na rywala oraz błyskawczne kontry. Ok.40 min przejęta przez Szynę piłka zostaje błyskawicznie zagrana na połowę rywala. Piłkę przejmuje Zawad i na pełnym gazie szarżuje na bramkę MPWiK. Gdy wydaje się, że zaraz będzie 2:0 piłka delikatnie wysuwa się Pawłowi, co kończy grożnie wyglądającą akcję.
W drugiej połowie po raz kolejny już w tym sezonie zagraliśmy jak, że tak dyplomatycznie napiszę, -.... dupy wołowe. Środkowi pomocnicy gości tak się rozbestwili, że momentami pogrywali w dziadka. Mieli tak dużo miejsca, że nieaatakowani zaczeli grać celne piłki na napastników oraz szalenie niebezpieczne prostopadłe na wchodzących z boków skrzydłowych. Do tego doszły jakieś proste błędy typu mnożące się niecelne podania, poślizgnięcia, głupie straty czy też holowania piłki. Nim się obejrzyliśmy przegrywaliśmy już 1:3. Wtedy w końcu właśnie postanowiliśmy przycisnąć i zagrać bardzo wysoko pressingiem. Na efekty nie trzeba było długo czekać - wyłuskana piłka po małym zamieszaniu trafia do Kamila, który pewnym precyzyjnym strzałem przywraca nam nadzieję na dobry wynik. Gdy już chyba wszyscy myśleli, że jesteśmy na świetnej drodze by wyrównać rezultat spotkania, nasze złudzenia bardzo szybko pryskają. Po kontrze MPWiK jeden ich zawodnik przechodzi 3 naszych dodatkowo celnie strzelając bramkę. Do tego dochodzi kolejny gol, który jest już wynikiem naszego odsłonięcia i gonienia wyniku. W ostatnich minutach po raz kolejny jeden z naszych zawodników jest koszony w polu karnym. Jeszcze jedna jedenastka i Diabeł okazuję się znowu skutecznym katem. Chwilę poźniej gwizdek i koniec meczu.
To miał być nasz mecz. Pokazówa, że jest progres w grze i trafiliśmy na właściwe tory. Było jednak inaczej. Frajerskie bramki tracone przed sezonem i w jego trakcie nie dały o sobie zapomnieć również w ostatnim meczu rundy. Do tego dochodzi to, czego się bardzo obawiałem. Galareta w nogach. Zjawisko polegające na tym, że z niewiadomych przyczyn zawodnicy grają biernie nie walczą na 100 % i odpuszczają, a jak już mają wymienić kilka podań to czynią to z niewyobrażalną wręcz niedokładnością. Obiektywnie patrząc to MPWiK grały piłkę o wiele bardziej poukładaną, bardziej dojrzałą. Potrafili pograć środkiem i wymienić kilka celnych podań, widoczny był u nich ruch z przodu. U nas takich elementów zabrakło, dlatego nie może dziwić taki,a nie inny rezultat.Jeżeli marzą się jakieś punkty na wiosnę - trzeba zacząć grać z jajcami i mieć nieco chyba szerszą kadrę. Może nawet nie tyle szerszą co pewniejszych ludzi. Widać, że nie wszyscy są dostępni na wszystkich spotkaniach, co utrudnia życie trenerowi nie mogącemu poukładać optymalnie boiskowych klocków.

Pozdrawiam brokuł

-komentarze mile widziane


"Zimny prysznic w ostatnim meczu rundy jesiennej" | Logowanie/Założenie konta | 1 komentarz | _SEARCHDIS
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Zimny prysznic w ostatnim meczu rundy jesiennej (Wynik: 1)
przez raul84 dnia 07-11-2010 o godz. 20:07:58
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
http://www.youtube.com/watch?v=liopURJlpPA

link do bramki na 1:0, kołyski i cd.


News ©

 

Copyright by EKS Kolektyw Radwanice. Wszystkie prawa zastrzeżone ©
Powered by PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi.

Tworzenie strony: 0.40 sekund
.:Dezina 0ri0n:. Theme inspired by Dezina