Witaj w EKS Kolektyw Radwanice pixel EKS Kolektyw Radwanice banner



PROJEKTY KOLEKTYWU FINANSUJE GMINA SIECHNICE ORAZ MIESZKAŃCY RADWANIC

Gmina Siechnice Nivea Outlet Carol Kolektyw facebook

Zapraszamy dziewczęta i chłopców do akademii Kolektywu!

  Witaj ! Historia · Kontakt · Dojazd · Zapisy do szkółki · Typer ·  
Klub
Strona główna
Info/kontakt
· Dodaj informację
· Uwagi/Sugestie
· Kontakt
Klub
· Dojazd
· Historia
· Kontakt
· Nabór
· Sekcje
· Stadion
· Szaliki,koszulki
· Liga(Historia)
Seniorzy
· Tabela
· Terminarz/wyniki
· Skład
Juniorzy
· Tabela
· Terminarz/wyniki
· Skład
Petanque
· Tabela
· Terminarz/wyniki
Dla kibica
· Galeria
· Księga gości
Access restricted to our members Typer
· Linki
· Ankieta
· Forum
· Filmy
O stronie
· Statystyki
· Top 10
· Szukaj
· Użytkownicy
· Ankieta
· Szukaj
· Mapa Strony

Losowe zdjęcie


Porady
Sprawdź swoje wyniki w ...:typerze:....

Kto ogląda

Aktualnie jest 213 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj


Login

Pseudonim

Hasło

Kod bezpieczeństwa: Security Code
Wpisz kod:

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.

Serwis
Admin:4536419Status gg:4536419
Kontakt tylko w razie problemów, pytań o stronę!


Liczba odsłon

Otrzymaliśmy
48874511
odsłon strony od 2006-03-26


Remis pełen emocji
Contributed by Anonim on 20-10-2010 o godz. 17:47:08

Kolejny weekend za nami i kolejny rozegrany mecz Kolektywu II . W ostatnim czasie drużyna ta jakby nieco przyspieszyła i zaczęła kolekcjonować punkty. Wygrywała nawet wtedy, gdy zmuszeni zostali grać w 10 i przegrywali już 2 bramkami. Czy i tym razem udało się zebrać komplet 3 punktów? Czy po raz kolejny udało się strzelić mnóstwo goli a jednocześnie nie stracić ich … jeszcze więcej ?



W niedzielne popołudnie do słonecznych Radwanic zawitał zespół z dalekiego Głuchowa. Zespół , który w dotychczasowych meczach nie zdobył ani punktu . Zespół kompletnie nieznany przez radwanickich specjalistów od rozgryzania taktyczno-strategicznych futbolowych nowinek. W kuluarach można było usłyszeć głosy , że mecz będzie łatwy i po oszałamiającej serii dwóch kolejnych zwycięstw , jeszcze raz uda się zgarnąć całą pulę . A jak się skończyło ? Krótko mówiąc – mocno bez szału …

Radwanice II : Głuchów 3:3 (2:1 )

Bramki :

Andrzej ~30
Kogut ~ 40
Spider ~75

Skład:
______________Darek_______________
Miłosz____Diabeł___Dominik____Stadnik
Zawada__Szyna__Andrzej__Artur__Spider
_______________Kogut_______________


zmiany :
46 Lipek
~60 Krzysiek Pawelec
~80 Kamil Wierzbicki

Zagraliśmy nie mając w dyspozycji Piotrka Wędzonki, Adama, Przemka, Adriana więc skład był niepełny, przez co trener tracił możliwości manewru. Mecz rozpoczął się od śmiałych poczynań gości, którzy nie spotykając większych oporów, postanowili przejąć boisko. Widać było zdenerwowanie u naszych graczy, co kończyło się prostych błędach. Sygnał alarmowy został włączony, gdy niecelnie zagrana piłka trafiła prosto pod nogi napastnika Głuchowa, który sobie tylko znanym sposobem najpierw zmarnował sam na sam z Darkiem, by chwilę później z czystej już pozycji trafić w słupek. Mieliśmy sporo szczęścia, którego zaraz mogło już braknąć . Mecz się nieco ustabilizował i zaczęliśmy grać to co do tej pory przynosiło najwięcej rezultatów – piłki pod skrzydłowych - Zawadę oraz Spidera i ich szybkie wejścia w pole karne zakończone mocnymi podaniami , ew. kombinacyjnymi akcjami . Po jednej z takich akcji Artur świetnym zwodem zmylił obrońcę przyjezdnych i celnie dograł do Andrzeja, który lekkim strzałem przy słupku nie dał szans bramkarzowi. Strzelona bramka ustabilizowała i uspokoiła grę i od tego momentu to Kolektyw rządził na boisku . Próby kontr były szybko niwelowane przez dobrze grających - i co najważniejsze - bardzo dobrze rozumiejących się stoperów gospodarzy. Zawad po raz kolejny w świetny sposób wykonywał rzuty rożne i inne stałe fragmenty gry . Brakowało tylko skutecznego wykończenia. Ok. 40 minuty górna piłka zagrana ze środka przez Andrzeja trafia prosto na klatę Koguta, który zaraz po efektownym przyjęciu w polu karnym strzałem koło słupka ustala wynik meczu na 2:0. W tym momencie mecz wydawał się całkowicie pod kontrolą . Niestety Bozia nie dała w spokoju zdobyć 3punkty i w ostatnich minutach 1szej połowy błąd naszego bramkarza i niezłapanie piłki, w dość prostej wydawałoby się sytuacji, wykorzystuje napastnik Głuchowa. Trudno zdarza się .
W drugiej połowie został zmieniony bramkarz. Należy wspomnieć, iż decyzja ta nie jest konsekwencją babola z I połowy. Darek bronił świetnie w I-szej połowie, wyciągając sporo piłek i wygrywając pojedynki sam-na-sam , a błąd to typowy wypadek przy pracy. Bramkarze dogadali się, że zagrają po połówce i w drugiej mogliśmy ujrzeć Lipka. W kolejnej odsłonie spotkania na boisku zapanował chaos. Gra była bez ładu i składu i widoczna była wszechobecna ligowa przemoc i zacięty toporny bój o 3 punkty . Zabrakło kogoś, kto wziąłby ciężar gry na siebie i przy korzystnym rezultacie 2:1 uspokoił nieco grę . Głuchów kilkukrotnie groźnie rozpędzał się w środku zagrywając piłki na napastników i bocznych pomocników. Po jednej z takich akcji straciliśmy bramkę . Szybka piłka na napastnika, jego strzał , szczęśliwa obrona , przejęcie piłki przez obronę , która zamiast wybić jak najszybciej za pole karne bawi się w ….. podania na dwa metry . ? WTF ? Jak się łatwo domyśleć piłka zostaje przejęta przez pazernych na bramki napastników gości, którzy dokonują formalności pakując piłkę w siatce. Czuliśmy jednak, że byliśmy lepsi i to nasz dorobek powinien się zwiększyć o 3 pkt - wzięliśmy się więc do roboty. Rzuciliśmy się do ataków jak Murzyni na czereśnie. Nasze ataki były jakby śmielsze i tworzone większą liczbą zawodników. Kilkukrotnie tworzyliśmy groźne sytuacje i padło nieco strzałów. Udało się w końcu strzelić po stałym fragmencie gry, kiedy to do zagranej trochę tak jakby „na aferę” piłki dopada Spider i w iście halowym stylu szybkim szpicem pakuje obok „El portero z Głuchowa”. Eksplozja radości , która jak wiadomo grozi roztargnieniem i brakiem koncentracji. I wtedy to właśnie nadszedł moment gry, którego nie jestem w stanie pojąć. Zostało raptem 10 czy 15 minut i drużyna stanęła! Mecz w naszych głowach chyba się wygrał i zaczęło się odpuszczanie, brak walki i inne podobne obrzydliwe dla koneserów futbolu zjawiska. Nawet po przejęciu piłki z powodu braku ruchu zawodników piłka nie mogła być celnie podana, co kończyło się szybką stratą. Futbolówki były wybijane na 15-20 metrów, i niemalże z automatu przechwytywane przez przeciwników. Powodowało to to, że zabrakło chwili wytchnienia i dokładniejszego ustawienia poszczególnych formacji. Pomocnicy Głuchowian niczym Kozacy na Dzikich Polach siali spustoszenie w naszych szeregach robiąc wszystko , na co tylko mieli ochotę . Wjazdy i mijanie po kilku zawodników to norma – po przejściu brak powrotu to niestety też smutna prawda , mijanie idących na raz ach…jakaś taka bierność i bezjądrze. Cudów nie ma i Gluchów po rykoszecie w ok. 88 minucie strzela na 3:3 zdobywając pierwszy punkt w sezonie , a co najważniejsze zabierając nam aż 2.

Patrząc na spotkanie z dystansu nasuwają się wnioski :
- Brak schematów opanowanych akcji pozycyjnych
- Szalejąca zaraza bezjądrza – brak walki , mijanie na raz , czekanie na kozioł ,
-Przy sprzyjającym wyniku odpuszczanie przeciwnikowi
-Dziwne nawyki podań na pół metra i nieuzasadniony strach przed wybiciem na oślep jak tego wymaga sytuacja
-I przede wszystkim za wąska kadra

pozdrawiam
brokuł

p.s. komentarze - uwagi mile widziane


"Remis pełen emocji " | Logowanie/Założenie konta | 2 komentarze | _SEARCHDIS
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Remis pełen emocji (Wynik: 1)
przez raul84 dnia 20-10-2010 o godz. 22:37:34
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
link do bramki na 3:2 http://www.youtube.com/watch?v=XlKUEgEis-g



Re: Remis pełen emocji (Wynik: 1)
przez Zawada dnia 21-10-2010 o godz. 13:23:39
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Bardzo dobra relacja. Po takim meczu naprawdę robi się przykro. O ile jeszcze w pierwszej połowie staraliśmy się, biegaliśmy, walczyliśmy, mając też odrobine szczęścia (poprzeczka i słupek po strzałach przyjezdnych), i troszkę pecha, przy niefortunnej interwencji Darka, który spisywał się nieźle, tak cała druga połowa to prawdopodobnie najgorsze 45minut w tym sezonie. I wcale nie brakło nam sił, bo drużyna conajmniej przyzwoicie trenuje ostatnio, to wyglądało tak jakby ktoś nagle odłączył zasilanie całej drużynie, nie jestem w stanie tego pojąć. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego w momencie przy stracie bramki na 2:2, piłka leży w naszej siatce i nikt jej nie wyjmuje natychmiast, żeby ponownie jak najszybciej rozpocząć grę i odgryźć się przeciwnikowi, tylko każdy spuszcza głowę. Masakra. Albo kiedy następują zmiany w drugiej połowie, dlaczego zawodnik, który wchodzi na boisko nie zapierdziela na choćby 80% możliwości, jeśli nie może na 100%. Wierzę, że nigdy więcej nie zobaczę swojej drużyny grającej taką piłkę, bo nie po to przychodzę na mecze. Można przegrywać, ale kurka, przynajmniej żeby walka była. To jest B klasa, tu nie trzeba umieć grać w piłkę. Tu trzeba walczyć, biegać. Jeśli choć tyle każdy z nas nie włoży w każdym meczu, to nie ma sensu się spotykać. Ja tylko przeproszę za siebie, że nie biegałem tyle co zwykle - ostatnio, ale nie miałem jednej nogi. Być może w niedzielę będę już zdrowy. To nie ma znaczenia, bo i tak przyjdę grać, walczyć do ostatnich minut, jeśli trener mnie nie zdejmie... ale jeśli będziemy grali tak jak w drugiej połowie z Głuchowem, to napewno, w moim przypadku, będzie to ostatni mecz. A jednak chciałbym jeszcze parę spotkań rozegrać. Więc, jak to mawiają górale - rusmy zady, bo zimo idzie. Cokolwiek to znaczy.

Zawada

ps. dzięki za filmik :) następny razem nie będę tylko dogrywał, ale znowu postaram się coś "ukłuć".


News ©

 

Copyright by EKS Kolektyw Radwanice. Wszystkie prawa zastrzeżone ©
Powered by PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi.

Tworzenie strony: 0.29 sekund
.:Dezina 0ri0n:. Theme inspired by Dezina